Posty

Przesłuchanie w sądzie w charakterze świadka

Każda osoba wezwana w charakterze świadka ma obowiązek stawić się na wezwanie sądu, czy organu prowadzącego postępowanie i złożyć zeznania. Oznacza to, że świadek nie może ot tak, odmówić przybycia na rozprawę, na którą został wezwany. Za nieusprawiedliwione niestawiennictwo sąd może ukarać świadka grzywną, a w radykalnych przypadkach może nawet zarządzić jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie na rozprawę. Nie zawsze jednak pasuje nam termin odgórnie wyznaczony przez Sąd, co jest zrozumiałe. Wielu świadków kombinuje wtedy jak przysłowiowy "koń pod górkę": nie odbierają wezwań, nie przyjeżdżają na rozprawę, nie informują sądu o swoich odmiennych planach i pomimo odebranego wezwania - narażają się na niepotrzebne nieprzyjemności.  Nie kombinujmy – skontaktujmy się wtedy z sekretariatem wydziału, w którym odbywa się rozprawa i zapytajmy o możliwość wezwania nas na kolejny termin. Na wezwaniu zawsze podane się odpowiednie dane kontaktowe do wydziału. Tylko serialowe r...

Jak zareklamować wadliwy towar?

Wadliwy towar reklamujemy przez zawiadomienie sprzedawcy o powstałej wadzie. Najłatwiej jest pójść do sklepu, w którym dokonaliśmy zakupu i zgłosić reklamację sprzedawcy. Nie ma znaczenia osoba sprzedawcy – do przyjęcia reklamacji nie jest potrzebny właściciel, ani kierownik sklepu – każda osoba pracująca w sklepie jest w tym przypadku „sprzedawcą”. Na dokonanie zgłoszenia mamy 2 miesiące od daty, kiedy zauważyliśmy, że towar jest wadliwy. To bardzo ważne, ponieważ w sytuacji, gdy nie zawiadomimy sprzedawcy w tym terminie - tracimy nasze uprawnienia przewidziane w ustawie o sprzedaży konsumenckiej. Reklamację należy złożyć na piśmie. Zazwyczaj jest to gotowy druk, który sprzedawca posiada w danym sklepie. Można też na adres sprzedawcy wysłać reklamację listem poleconym, wyraźnie precyzując swoje żądania. Zawsze domagajmy się otrzymania kopii zawiadomienia, a w przypadku listu – zachowajmy pocztowe potwierdzenie nadania. Załóżmy najbardziej typową sytuację: zgłaszamy...

Kiedy można reklamować zakupiony towar?

Wielu z nas w ogóle nie korzysta ze swoich praw w sytuacji, gdy kupiony przez nas towar popsuł się bądź utracił swoje właściwości. Często od razu wyrzucamy popsutą rzecz, stwierdzając, że nic więcej nie da się z nią zrobić. Wiele osób albo nie wie, że taką rzecz można zareklamować, albo stwierdza że reklamowanie towaru jest bezsensowne i po prostu idzie do sklepu po nowy towar. Nic bardziej mylnego! Nie reklamując bubli, nie tylko dajemy sprzedawcom przyzwolenie na ich sprzedawanie, a producentom – na ich produkowanie, ale przede wszystkim – marnujemy swoje pieniądze. Tymczasem, w polskim prawie reklamacja jest fantastycznie łatwym i przyjemnym narzędziem. Trzeba tylko znać parę zasad i ustalić co tak naprawdę w danej rzeczy się popsuło, bądź dlaczego ta rzecz utraciła swoje właściwości. Pomocną będzie w tym wypadku krótka ustawa z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego. W Polsce sprzedawca odpowiada za sprz...

Ustawa o izolacji groźnych przestępców

Wczoraj w rzeszowskim Sądzie Okręgowym został rozpoznany wniosek dyrektora Zakładu Karnego w Rzeszowie o „zabezpieczenie roszczenia” w toczącym się postępowaniu o uznanie Mariusza Trynkiewicza za osobę stwarzającą zagrożenie. Władze Zakładu Karnego wnioskowały, by do czasu uprawomocnienia się decyzji w sprawie izolacji, Mariusz Trynkiewicz nadal przebywał w zamknięciu. Skierowano więc wniosek o „unormowanie praw i obowiązków uczestnika postępowania, do czasu uprawomocnienia postanowienia Sądu Okręgowego w Rzeszowie”.  Chodziło o tymczasowe umieszczenie skazanego w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, gdzie miałaby być wykonywana izolacja „groźnego przestępcy” – od dnia zwolnienia go z więzienia do momentu uprawomocnienia się decyzji rzeszowskiego sądu, która ma zapaść 10 lutego. Decyzja rzeszowskiego sądu o oddaleniu tak daleko idącego wniosku wywołała jednak ogromną burzę w mediach... że "Mariusz Trynkiewicz wychodzi na wolność". Postępo...

O co chodzi ze "sprawą Mariusza Trynkiewicza"?

W mediach szeroko dyskutowana jest sprawa Mariusza Trynkiewicza, który 11 lutego 2014 r. wyjdzie z zakładu karnego po 25 latach pozbawienia wolności. Pierwotnie, w dniu 29 września 1989 r., Trynkiewicz został skazany na karę śmierci za zabójstwo 4 osób. To kara, której nie wykonano, ponieważ ustawą o amnestii z dnia 7 grudnia 1989 r. zamieniono orzeczoną karę śmierci na karę 25 lat pozbawienia wolności.  Dziś słyszymy krytyczne głosy, że twórcy ustawy o amnestii powinni byli zamienić karę śmierci na karę dożywotniego pozbawienia wolności i tym samym obecnie „nie byłoby problemu” z powrotem do społeczeństwa potencjalnie groźnych przestępców, którzy kończą wykonywanie zamienionych i skróconych kar. Przygotowano natomiast „specustawę” o izolowaniu groźnych przestępców, z którą jest sporo niepotrzebnego zamieszania, skoro można było to „załatwić” wcześniej. Problem tkwi jednak gdzieś indziej… Otóż, Mariusz Trynkiewicz za popełnione przestępstwo sądzony był według brzmienia ob...

Jazda po alkoholu na nartach i snowboardzie

Rozpoczął się sezon ferii zimowych i białego szaleństwa. Często odpoczywamy cały dzień na nartach czy snowboardzie, robiąc sobie przerwy w rozmaitych knajpkach na stoku, niejednokrotnie racząc się „wzmacnianymi” trunkami. Czy jednak zastanawiamy się co nam grozi za jazdę na nartach czy snowboardzie po alkoholu?  Regulaminy stoków narciarskich – to jedno. Warto je przeczytać, ponieważ korzystanie ze stoku narciarskiego oznacza zazwyczaj zaakceptowanie przez nas postanowień jego regulaminu. W kwestii bezpieczeństwa, warto również zapoznać się z kodeksem FIS, który od 1967 roku określa zasady zachowania się na trasach narciarskich dla ich użytkowników: narciarzy i snowboardzistów. Pamiętajmy także, że od 31 grudnia 2011 roku obowiązuje nas również ustawa o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich. Specjalnie przeszkoleni policjanci na nartach mogą być obecni na stoku i zbadać naszą trzeźwość alkomatem. Co wtedy? Zgodnie z treścią ...

Dlaczego w Polsce nie ma kary śmierci?

Publikacje na blogu rozpoczynam od kontrowersyjnego tematu, otóż: dlaczego w Polsce nie ma kary śmierci? Kary śmierci w Polsce nie wykonuje się od 1988 roku, kiedy to 21 kwietnia 1988 r. w krakowskim więzieniu przy ul. Montelupich wykonano ostatni taki wyrok – przez powieszenie. Kilka miesięcy po ostatniej egzekucji, rząd ogłosił moratorium (tymczasowe wstrzymanie) na jej wykonywanie, które obowiązywało aż do formalnego wyeliminowania kary śmierci przez nowy kodeks karny z 1997 r., który wszedł w życie 1 września 1998 r. Niezależnie od tego, polskie sądy w okresie od 1988 do 1998 roku wydały jeszcze kilka wyroków kary śmierci. Jako ostatni, taki wyrok usłyszał w lutym 1996 r. w Elblągu 33-letni wtedy Zbigniew Brzozowski – za zabójstwo dwóch kobiet. Wyroki te miały wyłącznie wymiar symboliczny, gdyż obecnie wykonywane są jako kara 25 lat pozbawienia wolności. Dlaczego w ogóle konieczna była amnestia na karę śmierci? W Polsce na przełomie lat 80. i 90. nastąpiła zmiana...